pierwszy drugi trzeci

Rajd Odkrywców

 

Rajd Odkrywców – Trasa VII Mińska

Pierwszy dzień


Spotkaliśmy sie wszyscy w Płocku skąd wyruszyliśmy autobusem do Warszawy. Ze stolicy pojechaliśmy pociągiem do miejscowości Dębe Wielkie, skąd poszliśmy z naszymi ciężkimi plecakami do szkoły w Górkach. Po dojęciu do miejsca docelowego mięliśmy chwile, aby odpocząć i zjeść. Po zjedzeniu otrzymaliśmy bardzo fajne menażki. Potem udaliśmy sie na apel i ognisko, gdzie poznawaliśmy sie wszyscy nawzajem. Po wspólnie spędzonym czasie wróciliśmy do szkoły, aby ogarnąć sie i pójść spać. O godzinie 24:00 nieoczekiwanie obudził nas alarm pożarowy. Okazało sie ze były to tylko ćwiczenia przeciwpożarowe.

Dzień drugi 


Obudziliśmy sie o godz. 8:00. Po zjedzonym śniadanku poszliśmy umyć nasze ząbki. Następnie żebraliśmy sie na odprawie przed grą terenową. Naszym zadaniem na dzisiejszy dzień było znalezienie w Internecie wiadomości na temat bitwy w Mińsku. Na trasie czekało na nas wiele zabaw z okresu 20-lecia miedzy wojennego. Następnie wróciliśmy do szkoły i mięliśmy czas wolny. Po czasie dla nas podzieliliśmy sie na 10 grup, które robiły szmaciane lalki i wzory na koszulkach 7 trasy. Podzielenie na grupy miało na celu zintegrowanie nas. Zjedliśmy kolacje i poszliśmy spać.

 

Trzeci dzień 


Pobudka była o godz. 6:00, zjedliśmy śniadanie ogarnęliśmy się i dokładnie posprzątaliśmy nasz teren. Następnie z plecakami poszliśmy na pociąg, który zawiózł nas do Stojadeł, w których mięliśmy nocleg. Po pozostawieniu bagaży poszliśmy na grę miejska. Wykonaliśmy 12 punktów, a kiedy wróciliśmy zjedliśmy obiad. Po obiedzie mięliśmy czas dla siebie, po którym żebraliśmy się, aby podsumować zebrane przez nas informacje. Natalia i Karolina zostały wyznaczone do zakopywania kapsuły czasu. Podczas, gdy wykonywały swoje zadanie my poszliśmy do MC. Wspólnie zjedliśmy posiłek, po którym czekała nas bardzo długa kolejka na prysznic. Gdy wykopaliśmy sie po północy poszliśmy spać.


Czwarty dzień 


Wstaliśmy dość wcześnie, po zrobieniu porannej toalety i po posprzątaniu naszych terenów wyruszyliśmy pieszo na pociąg. Po dojechaniu do szkoły w Cegłowie mięliśmy chwile czasu dla siebie i wyruszyliśmy na grę terenową, na której dowiedzieliśmy sie wielu ciekawych rzeczy. Gdy powróciliśmy przyszykowaliśmy sie do smacznego obiadu. Później kiedy zjedliśmy mięliśmy czas na poobiednia ciszę. Resztę dnia spędziliśmy na integrowaniu się i różnorodnych zajęciach. Następnie poszliśmy na ognisko z kiełbaskami, po nim umyliśmy sie i poszliśmy spać.

6.06.
Wstaliśmy o 8.30. Po porannej toalecie i śniadaniu wyruszyliśmy z plecakami w 10-kilometrowa trasę do Mrozów. Na trasie podczas odpoczynków integrowaliśmy się z drużyną Gryfne Bajtle i Zielona Siódemka. Po dotarciu na miejsce zjedliśmy ciepły posiłek. Ciszę poobiednią przerwał gwizdek komendanta wzywający na alarm mundurowy. Podczas apelu przygotowywaliśmy się do uroczystego przemarszu. Następnie odbył się pokaz filmów z 20-lecia międzywojennego. Nasz patrol nieco się spóźnił, ponieważ wykorzystaliśmy okazję, by zjeść ,,na mieście". Niestety nie było McDonald'sa, więc musieliśmy znaleźć inne rozwiązanie, którym okazał się kebab. Wieczorem odbyło się świeczkowisko, na którym zaprezentowaliśmy własną Żurawiejkę i podziękowaliśmy kadrze, wręczając jej własnoręcznie wykonane kartki.

7.06. 
Po przebudzeniu i wyjściu ze szkoły pojechaliśmy autobusem do Łukowa. Podczas trasy zatrzymaliśmy się miejscowości, w której był nagrywany serial ,,Ranczo". Zrobiliśmy sobie zdjęcie na słynnej ławeczce i pojechaliśmy dalej. W trakcie dalszej drogi mieliśmy pewne komplikacje. Zepsuł się nasz autobus i musieliśmy czekać na drugi. Kody na niego czekaliśmy, świetnie się bawiliśmy grając w różne gry z innymi drużynami. Na miejsce dotarliśmy z opóźnieniem, przez co nie zdążyliśmy na mszę. Zjedliśmy obiad i zaczęliśmy przygotowywać się na apel. O godzinie 17.00 wszystkie trasy zgromadziły się na stadionie na finał tras. Amelia z Natalią stały w asyście sztandaru ZHP. Po części oficjalnej poszliśmy na koncert oraz później na pokaz filmów przygotowanych przez wszystkie trasy. Wróciliśmy do szkoły i tam spędzaliśmy czas z innymi drużynami.
8.06. 
Wstaliśmy rano, aby zdążyć na pociąg do Warszawy. W pociągu było bardzo ciasno, więc większość z nas musiała stać. W Warszawie podczas czekania na autobus zjedliśmy w McDonald'sie. Po 13 byliśmy już w Płocku i każdy z nas wrócił do domu.

 

« powrót